Nazywam się Maria Kostka z Kostki. Jestem trzecią Marią w historii rodu.
Na cykl „Arystokratki” należy zarezerwować sobie kilka dni, które pozwolą pochłonąć całą serię za jednym zamachem. Osobiście szybko nuży mnie czytanie kilku napisanych w tym samym stylu książek pod rząd. Jednak serię Evžena Bočka (dalej głowię się nad odmianą tego nazwiska) potraktowałam najwyraźniej jako jedną powieść, rozbitą na kilka tomów.
Cykl napisany został w formie dziennika tytułowej bohaterki, Marii. Kiedy jej rodzina dowiaduje się, że zwrócono im rodowy zamek w Czechach, Kostkowie opuszczają Stany Zjednoczone, by posmakować życia arystokracji. Zamiast pięknego majątku ziemskiego, Eldorado, krainy mlekiem i miodem płynącej – zastają zameczek utrzymujący się jedynie z turystyki, z aspołecznym kasztelanem, hipochondrycznym ogrodnikiem oraz gospodynią o niekorzystnym mniemaniu o własnej pracy. Szybko okazuje się, że posiadają tak naprawdę niewiele, a właściwie tylko tytuł szlachecki. Rodzina Kostków i służba prezentują szerokie spektrum osobowości, które dodatkowo ulegają znacznej metamorfozie pod wpływem groźby bankructwa (część z nich – niektórzy nie zmieniają się ani trochę).
Cykl o „Ostatniej Arystokratce” jest gwarancją rozrywki – skrajnie ekstremalnej, wywołującej łzy i salwy niepohamowanego śmiechu, a jednak w dobrym guście. Błyskotliwy humor autora szybko się udziela i daję głowę, że dziennik pisany po tej lekturze nabrałbym specyficznego nastroju. Sama jeszcze nie próbowałam, ale obawiam się, iż ironia obecna w powieściach na zawsze wryła się w mój umysł.
Coraz bliżej jesienna plucha i ciężkie zimowe początki, a wraz z nią pojawią się dołki, rowy i depresje. Jako lekarstwo na handrę polecam cykl pana Evžena (nazwisko sobie tym razem darujmy, wszyscy i tak je znamy) zaczynający się „Ostatnią Arystokratką”. Prześledźmy losy rodziny, a ich komiczno-katastrofalna sytuacja od razu poprawi nam nastrój. To okrutne, ale na szczęście „Sytuacje i postaci w książce są wymyślone. Z wyjątkiem księcia Schwarzenberga oczywiście.” Biedny książę Schwarzenberg.
