Dlaczego nie wydano tej powieści dawno temu razem z innymi? Mogę tylko przypuszczać, że to dlatego, iż ta historia, dłuższa i być może bardziej szczegółowa niż większość, ujawnia pewną słabość charakteru Holmesa i jej opublikowanie mogłoby narazić go na niebezpieczeństwo w okresie ich aktywności. Lub może Holmes po przeczytaniu jej po prostu zabronił publikacji.
Nie zliczę, ile adaptacji klasycznych opowiadań Conana Doyle’a miałam szansę podziwiać, a to tylko maleńki odsetek tych, które powstały. Sherlock Holmes to postać nieśmiertelna, która od wielu lat fascynuje zarówno czytelników, jak i twórców. Trylogia „Nowe przygody Sherlocka Holmesa” to kolejny powrót słynnego detektywa.
Rzecz dzieje się w wiktoriańskim Londynie. Powieść stylizowana jest na zaginione dzieło Johna Watsona, które nigdy nie ujrzało światła dziennego, kończąc jako rękopis w zakurzonym kącie biblioteki. Przypadkiem odkrywa go autorka książki i przekazuje w dłonie czytelników.
Do Holmesa zgłasza się popularna francuska śpiewaczka z prośbą o znalezienie zaginionego syna. Detektyw przyjmuje sprawę, odrzucając tym samym tę przydzieloną mu przez brata, Mycrofta. Skradziona została cenna rzeźba, o którą spierają się trzy państwa. Początkowo Sherlock uparcie ignoruje problemy Korony, jednak szybko okazuje się, że obie zagadki są o wiele bardziej skomplikowane. Zmuszony jest połączyć siły z francuskim kolegą po fachu i stawić czoła brytyjskiej arystokracji.
Powieść Bonnie MacBird jest doskonale przemyślana. Napisanie powieści detektywistycznej wymaga ogromnego skupienia, wielu notatek i wielokrotnego sprawdzenia, czy aby na pewno żaden wątek nie zaginął po drodze. Dodatkowo sprawę utrudnia sama postać Sherlocka Holmesa. Opisując jego przygody, należy uważać na zachowanie geniuszu bohatera. Nie można pozostawić żadnych niedociągnięć, które zostałyby natychmiast wychwycone przez fanów. Autorka „Sztuki we krwi” doskonale sobie z tym zadaniem radzi. Nie miałam jeszcze przyjemności prześledzić wszystkich oryginalnych przygód detektywa, jednak styl tej powieści nie odbiega zanadto od tych, które czytałam.
Dobrze widoczny jest schemat powieści kryminalnej – zawiązanie akcji, rozwinięcie, kulminacja i wreszcie rozwiązanie. Nuda? Skądże. Na tym schemacie oparte są powieści, opowiadania, nawet filmy czy seriale. Bonnie MacBird rozbija go nieco, dzieląc powieść na księgi. Rozdziały z kolei są krótkie, co nadaje akcji dynamizmu.
„Sherlock Holmes i sztuka we krwi” to jedna z najlepszych powieści detektywistycznych, z jakimi miałam do czynienia. Styl i maniera pisania nawiązują do oryginalnych tekstów Conana Doyle’a. Dzięki temu wieloletni fani mogą szukać w niej kontynuacji klasycznych przygód detektywa, a tym początkującym posłuży za wstęp do dawnych tekstów.
