„Kobieta ze szkła” – Caroline Lea

Kiedy burza cichnie, najgłośniej huczą fale.

„Kobieta ze szkła” przyciąga wzrok z daleka. To jedna z książek, które szybko bierzemy w dłoń, by sprawdzić, jaka fabuła może się kryć za tak zjawiskową okładką i tajemniczym tytułem.

Krok po kroku odkrywamy więc historię Rósy, młodej mieszkanki małej islandzkiej osady. Nie ma braci, a po śmierci ojca mieszka tylko z matką. Z dnia na dzień coraz bardziej doskwiera im głód i ubóstwo. Rósa zmuszona jest przyjąć ofertę zamążpójścia od zamożnego przywódcy odległej wioski, która ma przytłoczyć ją swoimi tajemnicami, które czają się na każdym kroku.

Po przybyciu do nowego gospodarstwa bohaterka, kobieta wykształcona i ambitna, zdegradowana zostaje do poziomu pomocy domowej. Mąż wymaga od niej utrzymywania domu w idealnym porządku, gotowania posiłków i dostarczania ich na czas. Zabrania jej przy tym wstępu do części domu oraz kontaktów z mieszkańcami wioski. Znając plotki dotyczące tajemniczego zniknięcia poprzedniej żony Jóna, Rósa zaczyna podejrzewać najgorsze. Powoli pogrąża się w otchłani własnego umysłu i jego wytworów, nie odróżniając już jawy od snu.

Caroline Lea tworzy złożone, skomplikowane postacie, ukazując wpływ wydarzeń z przeszłości na ich charaktery. Są to figury dynamiczne i realistyczne. Nigdy nie wiemy, czego się po nich spodziewać, stale nas zaskakują.Trudno odgadnąć kierujące nimi motywy. Każda z nich skrywa swoje tajemnice, które z czasem łączą się w skomplikowaną sieć.

Autorka w doskonały sposób ukazuje także przekrój społeczeństwa małej wioski i targające nim siły. Nie skupia się jednak na jednej, stereotypowej społeczności. Przedstawia dwie wioski, które znacznie się od siebie różnią. Rodzinny dom Rósy wydaje się przyjazny i przychylny, wioską podlegającą Jónowi rządzą zaś obłuda, zawiść i kłamstwo. Wydają się być dwoma innymi światami – jeden jest ostoją bezpieczeństwa, drugi mroczną otchłanią.

W „Kobiecie ze szkła” ważna jest symbolika. Tytuł zwraca uwagę na figurkę, którą Rósa otrzymuje w prezencie od męża. Zaskakujący na początku gest staje się zrozumiały w miarę postępowania akcji. Stale zmienia się także stosunek Rósy do ozdoby.

Kiedy czytałam „Kobietę ze szkła”, co chwilę nasuwały mi się silne skojarzenia z „Dziwnymi losami Jane Eyre” autorstwa Charlotte Brontë. Pierwszym rzucającym się w oczy podobieństwem jest nastrój powieści – mroczny, zimny i przytłaczający. Wciąż wyczuwalna jest atmosfera tajemnicy i wszechobecnych niedomówień. Ponadto uderza podobieństwo statusu żony lokalnego islandzkiego przywódcy oraz guwernantki z posiadłości pana Rochestera. Choć mogłoby się wydawać, że Rósa będzie żyła wygodnie, mając do dyspozycji służbę, traktowana jest podobnie jak Jane Eyre – a zwykle z mniejszym nawet szacunkiem.

„Kobieta ze szkła” jest niesamowitą powieścią. Fantastycznej fabule towarzyszy wyśmienita technika pisarska. Caroline Lea umiejętnie buduje napięcie, nie pozwalając czytelnikowi odłożyć książki, zmuszając do kurczowego trzymania przewracanych kartek, byle nie tracić czasu, dowiedzieć się, co czeka na następnej stronie. Dziękuję wydawnictwu Literackiemu za przesłanie mi egzemplarza tej doskonałej powieści.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij