„4 filary zdrowego życia” – dr Rangan Chatterjee

Ta książka daje ci do ręki prosty, możliwy do realizacji plan działania, który także koncentruje się nie na symptomach, lecz źródłach problemu. Chcę wyjść poza sztampowe porady, modne diety i zestawy ćwiczeń obiecujące błyskawicznie postawić nas na nogi. Za bardzo skomplikowaliśmy temat zdrowia. Ja chcę go uprościć.

Kiedy zobaczyłam ogłoszenie wydawnictwa Otwartego na temat „4 filarów”, od razu pomyślałam, że to pozycja dla mnie. Zgłosiłam się, mając nadzieję na praktyczny, przejrzysty poradnik mówiący, jak wprowadzić zdrowe nawyki do codziennego życia, w którym mamy tak niewiele czasu dla siebie.

Nie zawiodłam się w tej kwestii – mimo to mój entuzjazm nieco opadł, kiedy zaczęłam przeglądać książkę. Wydawało się, że to po prostu kolejna pozycja przedstawiająca idealną sytuację, w której możemy kłaść się do łóżka o dziewiątej wieczorem i wstawać o ósmej rano. Trochę rozczarowana, zaczęłam czytać.

Już we wstępie okazało się, że pozory mylą. W dalszym ciągu nie byłam w stanie przestrzegać wszystkich zaleceń doktora Chatterjee, jednak wcale nie musiałam. Autor poradnika przedstawia czytelnikom cztery sfery stylu życia, nad którymi należy pracować, chcąc żyć zdrowo i dobrze się czuć. Nazywa je filarami. Każdy z nich posiada pięć elementów. Co najważniejsze, nie jest konieczne wprowadzenie do swojego życia każdego z nich – może to być jeden, dwa lub trzy. Najważniejsza jest równowaga.

Jeśli chodzi o filary, doktor Chatterjee nie skupia się przede wszystkim na żywieniu i aktywności fizycznej, których restrykcyjna postać często zniechęca do zdrowego życia. Za równe im pod względem ważności uznaje też relaks i sen, których przede wszystkim brakuje współczesnym ludziom. Ale po kolei…

Po pierwsze – relaks. Żyjąc w ciągłym biegu, nie potrafimy często znaleźć chwili dla siebie. Przez to rośnie nasz poziom stresu – autor porównuje to do sytuacji, w której bezustannie bylibyśmy atakowani przez niedźwiedzia. Tak rozumie to nasz organizm. Naszym zadaniem jest zapewnić mu choć chwilę wytchnienia od walki lub ucieczki. Doktor Chatterjee wskazuje także elementy, których wykluczenie lub wprowadzenie może pomóc nam się odprężyć.

Po drugie – dieta. Większość z nas zna pewne zasady dotyczące zdrowego żywienia. Równocześnie nie wiemy jednak, jak je wprowadzić lub boimy się, że nieodwracalnie utracimy dostęp do ukochanych smaków. Dzięki sposobom doktora Chatterjee możemy odżywiać i czuć się lepiej, nie tracąc na tym. Co najważniejsze, autor nie narzuca czytelnikowi żadnej konkretnej diety, a jedynie podsuwa pomysły na urozmaicenie obecnej.

Po trzecie – ruch. Filar, który wydawał mi się najbardziej przytłaczający. Po części z ciekawości, po części z poczucia obowiązku – przeczytałam także ten rozdział. Okazało się, że i tu poglądy autora są bardzo przystępne. Nie jest on „człowiekiem siłowni”, który spędza kilka godzin tygodniowo, uprawiając sport. Chodzi na siłownię – to prawda – ale spędza tam zaledwie dwadzieścia minut, fundując sobie porcję intensywnego wysiłku fizycznego. Poleca też ćwiczenia, które można wykonywać „przy okazji”. Ponadto porusza problem, który dotyka sporej części społeczeństwa, a z którego nie zdajemy sobie zazwyczaj sprawy. Okazuje się, że wiele problemów z bólem pleców wynika z osłabienia mięśni nóg, brzucha i pośladków. Pomimo sceptycyzmu, z jakim podchodziłam do tego rozdziału, wydał mi się on naprawdę ciekawy i naprawdę zachęcił mnie do ruchu* – a to prawdziwa sztuka!

Po czwarte – sen. Kolejna często pomijana kwestia. Ciągła praca lub nauka nie pozwalają nam wypocząć. Wpadamy przez to w błędne koło, ponieważ to właśnie ich potrzebujemy, by pewnego dnia móc ułożyć sobie dzień według własnych zasad. Nie zdajemy sobie sprawy, że wtedy może już być na to za późno. Z pomocą przychodzi doktor Chatterjee z pięcioma prostymi poradami, które pozwolą poprawić jakość snu. Zwraca przy tym jednak uwagę na to, by starać się słuchać swojego organizmu i pozwalać mu decydować zawsze wtedy, kiedy tylko mamy taką możliwość.

„4 filary zdrowego życia” to wyjątkowy poradnik. Nie każe nam w jednej chwili obrócić swojego stylu życia o 180 stopni. Proponuje proste sposoby, których stopniowe wprowadzanie może pomóc nam w walce z wieloma dolegliwościami i problemami natury zarówno cielesnej, jak duchowej. To pozycja, która małymi kroczkami i po kryjomu może przeprowadzić rewolucję naszego życia!

Dziękuję wydawnictwu Otwartemu za egzemplarz „4 filarów”. Książka ta wniosła do mojego życia kilka naprawdę pozytywnych zmian.

*Ruchu – nie sportu!

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij