„Patyki, badyle” – Urszula Zajączkowska

Zasysam się więc w ten świat, skurczam. Dobrze mi tam. Uciekam. Jestem pod zielonymi żaglami. Idę po moście, który od giętkiej łodygi połączy mnie z liściem. Jestem okruchem przetaczającym się żywą ścieżką łagodnej materii. Mówi się, że dobrze jest łączyć swoje pasje. Ale co zrobić, kiedy jedno zainteresowanie nie pokrywa się z innym? Jak połączyćCzytaj dalej „„Patyki, badyle” – Urszula Zajączkowska”

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij