Głosy. Natarczywe, zduszone, pospieszne, chór głosów nie z tego świata, ich śpiew, ich jęk, ich płacz, ich szloch, a pośród nich znajomy szept, szept wzbierający niczym wody przypływu, ciemne i lodowate jak sama śmierć. Na „Płacz” czekałam – jak na każdą zapowiedzianą pozycję Marty Kisiel – w niecierpliwym podekscytowaniu. Zamówiłam książkę zaraz po premierze iCzytaj dalej „„Płacz” – Marta Kisiel”
